WĘDRUJEMY Z PSAMI W KRAINĘ PRZYJAŹNI ...

W oczach psów można unieść nieba biały tulipan. Kogo kochasz kochając przydrożne psy, chodząc w ulicach wiatrem spalonych, na szybach zastygając oczami szklanymi jak łzy?

Kogo kochasz kochając w ich oczach maleńkie kobiety orientalnych snów, kiedy boisz się twarz ich jak kwiat wziąć do ręki i ostrożnie układasz mozaiki słów? 
... Kogo kochasz? (...) fosforyczne talerze gwiazd wprawione w oczy jak w niebo.

Jakże spokojne ich twarze obrosłe sierścią – osadem – miłością lat, kiedy bijesz na oślep rękami jak wiosłem we wrogi obraz nieba i ziemi, w świat. 
Rzuć, rzuć magię wirujących kół, podnieś ręce do potęgi łap,
wtul się w sierść przyjacielską i płyń przez zarosłe czaszkami wybrzeża lat. 
autor: Kamil Baczyński